, Analiza Finansowa Bilans 

Analiza Finansowa Bilans

Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Analiza Finansowa Bilans




Temat: Irak pod kontrolę Iraku
demokratyczne wybory w Iraku odbyły się? chyba żartujesz!
Ci to za wybory kiedy w kraj okupuje ponad 180 tys obcych żołdaków
a bilans zabitych w wojnach wywołanych przez USA w Iragu przekroczył milion
cywilów!!! W polsce podobno były podobne wybory w 1945 z tym że rolę US-
ludobójczych żołdaków pełnili towarzysze z judeo-komuny sovietzkiej uzbrojeni
w pepesze na sznurkach oraz ich polsko-kacapskie pieski towarysze z UB i PPR.
Czy jest taki kraj Palestyna? Oczywiście jest to nazwa geograficzna i
historyczna obejmuje mniejwięcej teren obecnie okupowany przez syjonistów a
nazywany jako tymczasowa syjonistyczna administracja w arabskiej Palestynie.
Syjoniści w wyniku ludobójczych praktyk uniemożliwaja rozwój narodu arabów
palestyńskich. Definicja ludobójstwa jest dobrze znana od czasu Norymbergi
gdzie osądzono ludobójców z nazistowskich Niemiec.
Zmiewolony naród palestyński pod okupacja syjonistów nie może się rozwijać tak
samo jak Polska okupowana przez niemieckich nazistów a nastepnie okupowana
przez bandę judeo-komunistyczną po II W.Ś.
Szczytem bezczelności syjonistów to zniszczenie Libanu i nie poniesienie
żadnych konsekwencji finansowych za te zniszczenia.To EU i także polska
finasuje teraz odbudowę Libanu .syjoniści dostali po pupie , gospodaraka
syjonityczna wali się w oczach i gdyby nie pomoc masonreii zydowskiej z
ameryki, która załatwia dla nowotworu w arabskiej Palestynie dotacje bezzwroten
w wysokości 10-12 mld USD rocznie to Israel juz dawno przestałby istnieć.
Analiza map tego regionu pokazuje żę syjoniści stale powiększali okupowane
tereny.Wszędzie gdzie się pojawia wywołuja nieszczęśćia i wojny wystarczy
poczytać historię .





Temat: Horror nad Anną
Szanowni Państwo,
Bardzo proszę, nie wypominajcie sobie kto i co zgłaszał. Jest wiele osób, które
działają w tej sprawie, poświęcając czas własny oraz swoich rodzin. Dobrze, że
podjęte działania osiągnęły zamierzony skutek i Pan Polaczek rozpoczął
działania, mające na celu zneutralizowanie zagrożenia.
To od nas, jako mieszkańców, zależy monitowanie sprawy. Jeśli będziemy ignorować
sytuacje, które budzą nasz niepokój, nic nigdy nie osiągniemy. Trudno oczekiwać
od władz miasta, że będą stały nad każdą realizowaną w mieście inwestycją i
pilnowały porządku oraz prowadziły pomiary. My, jako mieszkańcy, musimy o
pewnych sprawach pisemnie informować zarówno UM, jak i opinię publiczną.
Mam nadzieję, że efektem tej bulwersującej sprawy będzie przywrócenie
ekologicznego ładu na tym obszarze, a wizje rewaloryzacji tego terenu zostaną w
końcu skonsultowane z ekspertami w tej dziedzinie i przełożą się na przykład na
utworzenie w tym miejscu centrum narciarskiego (tak jak zostało to zrobione w
Kochcicach, czy Bytomiu). Wystarczy nieco innowacyjnego podejścia i szukania
korzyści finansowych w planowaniu strategicznym, a nie krótkowzrocznym
procederze, który przynosi jedynie zniszczenie i nieporozumienia.
Bilans obecny jest bardzo smutny. Na całej sprawie stracili praktycznie wszyscy:
- mieszkańcy (zdrowie, nerwy, czas)
- Pan Polaczek (zaufanie jako dealer Opla)
- Magistrat (pieniądze i czas poświęcony na promowaniu Parku Lisiniec jako
terenu inwestycyjnego)
Wniosek? Mam wrażenie, że podejmowanie decyzji administracyjnych powinno być
obłożone większą dbałością o przeprowadzenie analizy ryzyka.






Temat: Gospodarka, a Unia Europejska?
RE do gwiazdy szukajacej milionerow
i majacej osoby piszace na listach dyskusyjnych w glebokim powazaniu.

"czy ja juz ze swoim rozumkiem 2":

Wobec tego prosze o zrobienie jednej malej pracy.
Poszukanie informacji na temat wykorzystania "funduszy".

Podstawa napisania raportu Natolin jest potrzeba wykazania KOLOSALNEJ
oplacalnosci zjednoczeniowej.

Oplacalnosc ta opiera sie na pokazaniu bilansu przeplywow finansowych pomiedzy
gospodarkami i uwypuklenia dodatniego strumienia netto.

Pokazuje sie PIENIADZE, ale nie typ inwestycji i analize korzysci
dlugoterminowych. Odnosze wrazenie, (prywatnie moje zdanie) ze te korzysci beda
trwac dopoty, dopoki kasa bedzie wplywac tak jak zaplanowano, ALE:

- Przed nami budzet unijny. A jest on wedlug mnie wielka niewiadoma.
I ten strumyk moze sie urwac.

- Struktura "funduszy" i programy pomocowe sa tak zaplanowane, aby nasza
gospodarka musiala uzalezniac sie od niemieckiej.

Dowod: konstrukcja przepisow o technologii w ochronie srodowiska, konstrukcja
funduszu Sapard, i innych, fundusze celowe. Itp.

Korzysci inwestycyjne w tzw. technologie sa procentowo w stosunku do skladki
iluzorczne. Zwlaszcza jezeli wezmiemy pod uwage mozliwe straty podatkowe.
(Moja prywatna opinia, jezeli macie Panstwo inne zdanie to zapraszam, bede sie
cieszyl z kazdej konstruktywnej krytyki, przeciez jestesmy przyzwyczajeni do
popelniania bledow, to nic takiego, kazdy ma prawo sie pomylic, nawet wladza.)

Pozostale argumenty za lub przeciw moga byc rozpatrywane tak jak w raporcie pod
warunkiem, ze nie zapomnimy o niebezpieczenstwie przejscie obszaru ziem
odzyskanych w obreb rozliczen podatkowych w niemczech.

Bo wtedy budzet zostaje ze skladkami. A dochody spadaja wedlug mojej swobodnej
oceny (czyli pi razy drzwi) o 40%. I macie Panstwo fajna zabe do przelkniecia.

Nie mam zadnych zastrzezen co do wypowiadania zdania przez osoby posiadajace
obszerna wiedze podatkowa w Polsce, kazdy glos jest cenny, zwlaszcza jezeli
jest wypowiadany przez fachowca. Mamy demokracje. Wiec zapraszam do wypowiedzi.




Temat: [ogłoszenia]Praca

Dla naszego Klienta – międzynarodowej firmy z branży budowlanej-
poszukujemy osoby zainteresowanej pracą na stanowisku:

Analityk

Nr ref: AW/08/2009

Miejsce pracy: południowe okolice Warszawy

Zakres obowiązków:

* Współpraca z wywiadownią gospodarczą,
* Analiza otrzymanych raportów kredytowych oraz bilansów,
* Przygotowywanie sprawozdań w jęz. angielskim na potrzeby
Zarządu, i Właściciela,
* Kontrola nowo podpisanych umów z klientami pod względem
kompletności wymaganych dokumentów,
* Kalkulowanie przyznawanych limitów kredytowych,
* Przygotowywanie w języku angielskim raportów dotyczących
należności,
* Blokady magazynów związane z przekroczeniem limitów.

Wymagania:

* Wykształcenie wyższe z zakresu finansów, ekonomii lub
rachunkowości,

* Min. 3 letnie doświadczenie na podobnym stanowisku,
* Umiejętność czytania i sprawozdań finansowych,
* Bardzo dobra znajomość języka angielskiego w mowie i w piśmie,
* Bardzo dobra znajomość pakietu MS Office, a w szczególności
Excel,
* Zdolności analityczne,
* Sumienność, skrupulatność, dokładność, odporność na stres,
* Prawo jazdy kat B będzie atutem.

Firma oferuje:

· Interesującą pracę w międzynarodowej organizacji,

· Miłą atmosferę

Uprzejmie informujemy, że skontaktujemy się tylko z wybranymi
kandydatami.

Wszystkim kandydatom gwarantujemy pełną dyskrecję.

Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie ofert (C.V, nr
referencyjny) na wraz z klauzulą o zgodzie na przetwarzanie danych
osobowych na adres: rekrutacja@lfs.com.pl



Temat: Wprost: Ceny mieszkań w Polsce spadną o połowę?
Wprost: Ceny mieszkań w Polsce spadną o połowę?
www.wprost.pl/ar/149797/Ceny-mieszkan-w-Polsce-spadna-o-polowe/

" Irlandzcy naukowcy w 2007 r. trafnie przewidzieli obecne spadki cen w tym
kraju. Na podstawie analizy rynków nieruchomości w 18 krajach OECD od 1970 r.
Irlandczycy orzekli, że spadki cen nieruchomości trwają średnio 5-6 lat i
zabierają nawet około połowy poprzednich wzrostów, licząc od roku szczytowego.
Jest niemal pewnym, że taki scenariusz powtórzy się w Polsce.
Spadek cen nieruchomości nawet o 30-50 proc. – w zależności od ich stanu
technicznego i lokalizacji – w ciągu najbliższych kilku lat jest realny.
Obecne ceny mieszkań są dla większości Polaków abstrakcją. W obliczu kryzysu
na rynkach finansowych argumenty prowzrostowe straciły znaczenie. Zwłaszcza że
polska gospodarka zaczyna hamować.

Wobec rosnącego znów bezrobocia dotychczas udzielone kredyty mieszkaniowe
zaczną bankom ciążyć. Duża ich część była udzielana z bardzo niskimi marżami,
a nieruchomości, które są ich zabezpieczeniem, coraz częściej są warte mniej
niż zobowiązania, którymi są obciążone. To utrudni pozbycie się takiego
kredytu z bilansu. Już teraz niektóre banki, do tej pory zachowujące się
bardzo agresywnie, praktycznie wycofały się z finansowania nieruchomości. Nowy
rynek będzie wyglądał zupełnie inaczej. Kredyty będą udzielane w niższych
kwotach, z wyższymi marżami i na nowych zasadach.
W dalekiej perspektywie ceny nieruchomości w Polsce będą rosły, ale już o
kilka procent ponad inflację, a nie kilkanaście czy kilkadziesiąt. Trudno
przewidzieć, kiedy rynek wróci do równowagi i spadki się skończą. Analitycy
stawiają na rok 2010.

Szykująca się przecena na rynku nieruchomości doprowadzi do większego
zróżnicowania cen. Osoby o mniejszych zarobkach będą mogły sobie pozwolić na
własny kąt. Znacznie taniej, chociaż nie oznacza to, że szybciej. Mieszkanie
będzie jednak w zasięgu ręki, a nie w sferze marzeń, jak obecnie".




Temat: zagadka (trudna)
i bardzo dobrze to syntetycznie ujales.

od razu widac, ze w przypadku Argentyny wyszlo im to znakomicie.
Doprowadzili kraj do bankructwa, smieja sie z glupoty argentynczykow i chociaz
martwia sie troche o te dlugi - lecz kto mial wyjsc to wyszedl na plus.

Tak samo jest w spekulacji na rynku papierow wartosciowych, obojetnie jakich.

Zysk osiaga ten, co potrafi dokonac odpowiedniej akumulacji swoich srodkow
inwestycyjnych na jakims rynku, nastepnie zaangazowac srodki cudze, aby
wyciagnac kurs do absurdu, nawet jesli ma to trwac kilka lat - a nastepnie
wywolujac w ten sposob wtorny popyt na rynku upchnac swoje papiery, czesc
papierow ciagnacego a nastepnie wyjechac z kasa za granice.

Ciagnacym sa z reguly statyczne i malo ruchawe instytucje powiernicze i banki
inwestycyjne operujace powierzonymi kapitalami i tzw. "niczyja" kasa.

Potem wszystko sie wali, a straty wliczane sa w koszty instytucji, ktorych
bilansami nikt sie nie przejmuje. Co najwyzej kiedy straty sa zbyt powazne to
kraj bedacy siedziba takich instytucji wspomaga je finansowo.
To jest wszystko bardzo proste.

Nie wiem, czy zauwazyles, ze wlasnie zblizyles sie z pogladami do LPR:

1) Bo pogladem PO - jest absolutna i bezwarunkowa prywatyzacja, bez ogladania
sie na pryncypia analizy spolecznej.

2) Bo pomimo istniejacych i fragmentarycznych opinii ekonomicznych istnieje
jedna fundamentalnie niezmienna zasada - nadrzednym mandatem istnienia i
funkcjonowania wladzy - jest dzialanie na rzecz wiekszosci spoleczenstwa i
dbanie o dobrobyt i rozwoj rynku jako calosci (w tym poziom zatrudnienia i
stabilnosc materialna ogolu obywateli).

To zas wyklucza czastkowe idee prywatyzacyjne w obecnym ksztalcie. I choc brzmi
to przewrotnie, to bardziej korzystne dla ogolu jest rozwazanie
konkurencyjnosci panstwa jako panstwa narodowego zamiast rozwazania otwartosci
rynku i obrony pryncypialnych praw inwestycyjnych oraz prawa do decydowania o
wlasnym majatku!

Zastanow sie nad tym. Bo z glupiej dyskusji wynikaja czasem absurdy a z nich
demokratyczne racje narodowo-spoleczne!




Temat: Negocjacje z firmą Max Bögl rozpoczęte
Gość portalu: kot napisał(a):

> >prawie nigdzie takie obiekty nie przynoszą dochodów
>
> a skad to wiesz jakies dane masz na ten temat czy tylko z głowy sobie to wziąłe
> ś?
>
Nie z głowy.
U nas w Austrii były podawane analizy wydatków jakie trzeba ponieść przy budowie
takich obiektów, do kosztów utrzymania tych obiektów po imprezach.
Analizowane były wszystkie obiekty w całej europie.
Tylko w jednym przypadku bilans wydatków do zarobku był lekko pozytywny.
We wszystkich innych przypadkach obiekty trzeba było utrzymywać z pieniędzy
podatnika.
Właśnie na tej podstawie Austriacy odrzucili u siebie światową wystawę Expo,
która miała być przeprowadzona we Wiedniu i Budapeszcie.
Właśnie na podstawie analiz przyjęto w 2008 roku mistrzostwa piłki nożnej,
bowiem obiekt sportowy do przeprowadzenia tych mistrzostw, nie trzeba było
budować. Stadion na Praterze we Wiedniu był już dawno zbudowany.
Baza turystyczna we Wiedniu jest doskonała drogi są super, trzeba było tylko
przedłużyć linię metra U2 pod sam stadion.

>
> > A wrocławski stadion na pewno nie zarobi na swoje utrzymanie
>
> Rozumiem że przeprowadziałeś analize finansową wrocławskiego stadionu ?
>
> Nic tylko sie śmiać :]
>
Śmiej się , śmiech to zdrowie.
Życzył bym sobie abyś miał rację, jednak nie potrafię bujać w obłokach.
Fakty są niezbite mój drogi.
Gdyby Wrocław miał bazę turystyczną do przeprowadzenia takiej imprezy, gdyby
miał drogi dojazdowe średniej jakości.
Niestety pod tym względem jest również katastrofa.
Czasami od granicy w Kudowie do rogatki miasta Wrocław jadę krócej , jak przez
Wrocław na Biskupin.
Kiedyś próbowałem dostać się do centrum jadąc przez Oławę. Korek był jaszcze
przed mostem na Swojcu .




Temat: Bebiak i inni - pomocy!
Cześć Agath, podumałam nad tym Twoim problemem i nic tak bardzo sensownego nie
udaje mi się wymyśleć, ale pomyślałam, że napiszę Ci co ja bym próbowała zrobić
na Twoim miejscu. Oczywiście zakładam, że developer zgodzi się na wpłaty przez
Ciebie pieniędzy do banku i zostanie to ujęte w umowie czy aneksie do umowy.
Ja poszłabym z developerem z banku i wywiedziała się jaka kwota kredytu
przypada niejako na to co masz nabyć. Jak już bank wyliczy i zawrzecie
porozumienie co do wpłaty tych kwot - zażądałabym tzw. promesy banku, że w
przypadku o ile kwota ta wraz z należnymi odsetkami wpłynie na rachunek banku
to bank wyda pismo zezwalające na wydzielenie tego Twojego przedmiotu do nowej
księgi bez jakichkolwiek obciążeń. To właśnie mi przyszło do mojej głowy i tym
z Tobą się dzielę. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:-)) B.

Gość portalu: Agath napisał(a):

> Witam!
> Na wstępie przepraszam, za używanie nicków w temacie wątku, ale ponieważ z
> uwagą czytam wszystkie wypowiedzi Bebiak'a i bardzo mi się podobają: są
> obszerne i fachowe - pozwalam sobie zadać pytanie.
> Sprawa wygląda następująco: chcę kupić mieszkanie w budynku 3-rodzinnym od
> dewelopera. Każda rodzina ma osobne wejście oraz działkę. Takich domów będzie
> 30. Znaczna część z nich ma już wstawione okna i robota na placu budowy wrze.
> Deweloper ten ma juz na swoim koncie inne inwestycje. Kontaktowałam się z
> mieszkańcami tych inwestycji: są zadowoleni, maksymalne opóźnienia w oddaniu
> mieszkań to 2 tygodnie (Deweloper zapłacił za ten czas odsetki umowne),
> poważnych usterek brak. Z akt KRS wyciągnęłam wyniki finansowe - dokonałam
> analizy finansowej bilansu i rachunku wyników; zaległości wobec ZUS i US nie
> mają, więc wszystko wydawało by się być ok.
> Jest jednak jedna rzecz, która mnie zmartwiła: byłam wczoraj w Księgach
> Wieczystych i w KW prowadzonej dla całej działki (pod 30 domów) wpisana jest
> hipoteka na rzecz banku (1,8 mln zł). Umowa kredytowa z marca tego roku.
> Pytanie brzmi: jak prawnie zabezpieczyć się przed ewentualnym żądaniem banku,
> który będzie chciał dochodzić swoich roszczeń z wpisanej hipoteki? Po
> zakończeniu inwestycji i przeniesieniu prawa własności na mnie, wcale nie mam
> pewności, że zadłużenie Dewelopera wobec banku będzie całkowicie spłacone.
> Słyszałam o możliwości wpisania w umowie pomiędzy bankiem a deweloperem
> zapisu przewidującego CZĄSTKOWE zwalnianie hipoteki nieruchomości (całej
> działki pod 30domów) w momencie gdy pieniądze za swoje mieszkanie wpłacę do
> banku, a nie do dewelopera. To czy Deweloper pójdzie na taki układ to juz
> inna sprawa, choć z drugiej strony korzyści są po obu stronach: ja zmniejszam
> zadłużenie Dewelopera w banku, a on i tak ma z czego budować, bo przecież ma
> pienidze z kredytu.
> Tak to sobie wymyśliłam. Czy moja koncepcja jest słuszna? W jaki inny sposób
> można zabezpieczyć się przed obciążeniem hipoteką? Będę chciała powalczyć
> jeszcze z mieszkaniowym rachunkiem powierniczym. Przeraża mnie to wszystko.
> Proszę o pomoc!
>
> Pozdrawiam.
> Agath




Temat: deficyty usa i profity z eksportu ciemnej materii
Bush, zlituj sie, to jest strasznie skomplikowane zagadnienie.
Jaka precyzje? W czym? Przeciez deficyt jest tyle, ile oni napisali. To prawda.
Tak samo prawda, ze pieniadze naplynely. To tez prawda. I oni na tej podstawie
wyciagaja wniosek, ze te pieniadze beda plynely wiecznie. Bo inwestycje USA sa
lepsze jak inne. To przeciez jest paranoja! Nie widzisz tego?

Oni upraszczaja to w ten sposob, ze poniewaz USD jest waluta swiatowa, wiec
calosc rozliczen pomiedzy podmiotami US odbywa sie ponad granicami i deficyt CA
nie jest tak naprawde deficytem, bo przeplywy powrotne - wynikajace z transferow
nie ujmowanych "w rachunku CA" - rownowaza deficyt.

Czyli mowiac krotko - panowie naukowcy - wprowadzajac straszne zamieszanie,
wprowadzajac nowomowe i jakis kuriozalne okreslenia wymieszali bilans wymiany
finansowej rozszerzajac USA na caly swiat. A bilans, jak to bilans jest
dokladnie taki sam jaki byl. Nic sie nie zmienil. I ja dalem do niego link i
mozna sobie samemu wyliczyc. Samemu mozna sobie przeczytac. No, przeczytaj
bilans, Bush. To nie czary. W bilansie nic nie ginie.

Bo sprawa jest banalnie prosta! Pieniadz plynie w te i we wte.
A zastanawianie sie "czyj to pieniadz" nie ma sensu analitycznego.
Oni sugeruja tutaj, ze inwestycje USA sa jakas nadrzedna wartoscia sama w sobie,
a inne inwestycje sa drugorzedne. Analiza tego zupelnie nie ma sensu!

W Polsce w latach 70tych funkcjonowaly dolary jako waluta niemalze bezcenna.
1 dolar to byl taki symbol rezerwy. Cos w rodzaju absolutnego bozyszcza -
zbawiciala w trudnych okresach. Miales dolara i nie miales ochoty go wydawac.
1 dollar byl czym tak absolutnie bezcennym, ze mozna bylo za to wyzywic cala
rodzine. I wszyscy chcieli dolary. Od tego czasu dolarow przybylo, kazdy je ma i
nie jest to zaden cud.

Cudem jest poszukiwanie jakosci w obecnej sytuacji i produkowanie artykulow na
zlecenie w celu udowodnienia tezy, ze dollar jest wieczny. Przypomnij sobie co
mowil Friedman ostatnio. Tez mowil, ze kryzys nam nie grozi i wszystko bedzie cacy.

A ja uwazam, ze to trzeba wziasc na chlopski rozum.
Dollary plyna do Azji i na Bliski wschod i juz widac, ze czesc z tych dolarow
nie ma ochoty wracac do USA na finansowanie deficytu - tylko laduje na rynku
zlota. Widac cos z ta "szara materia" jest nie tak. No nie?

Poczekaj jeszcze tydzien na dane za 3 kwartal. Zobaczymy sobie w praktyce jak
wyglada "najazd inwestorow" do USA. Odejmie sie od tego przeplywy w ramach
repatriacji i wyjdzie saldo ujemne. I taki bedzie koniec bredni Hausmanna i
Sturzeneggera.

A ja widzac jakie slownictwo jest tam uzywane przez tych dwoch pajacow - to
nawet czytac mi sie tego nie chce, a przeczytalem, bo sie zmusilem.

Cala logika tego artykulu jest bzdurna.
Czy jest import do USA? Jest? Tak.
Czy jest eksport dorownujacy importowi? Nie.
Czy przybywa towarow made in China? Przybywa.
Spada Capacity w USA? Spada. (relatwynie w stosunku do przyrostu PKB)
Czy mamy relokacje ludnosci z USA do np. Chin? NIE!
Jest zjawisko odwrotne. Ludzi przybywa w USA.
To musi byc kryzys.




Temat: Czy Polmos Lublin dojdzie do 40
Różne mogą być strategie rozwoju przedsiębiorstwa. Często bardziej opłaca się
grać dobrze w drugiej lidze niż przegrywać w ekstraklasie. Na kontach ciągle
mają kupę szmalu na rozwój. Niskie koszty, nowoczesny park maszynowy...
Konkurencja w segmencie wódek była jest i będzie - trudno wróżyć Lublinowi, że
na pewno ją przegra mając tak mocną pozycję startowa. Jeśli zamierzenia zarządu
koncentrowania się na alkoholach niszowych - popularnych i kolorowych -
zostaną poparte odpowiednią strategią markeringową to przy obecnym standingu
finansowym spółki, jej kosztach i perspektywach - powinna być długofalowo na
plusie. Faktem jest, że na niszach sukcesy nie są tak spektakularne - póki
nisza nie jest trendy...
Co do spekulacji na tej spółce przy często niewielkich obrotach. To fakt. Nie
dziwię się brakowi zaintersowania tą firmą największych inwestorów przy takim
domimującym udziałowcu. Małe spółki to mają do siebie, że na ich kursy raczej
powinno się patrzeć na wykresach raczej w układzie tygodniowym. I dokupować lub
sprzedawać w wielu zleceniach zależnie od przebiegu poszczególnych sesji. Co
nie przeszkadza drobnym inwestorom ryzykować i zarabiać na skokach raz w tą raz
w tamtą. Zdażyło mi się kilka razy na tej spółce. Ostatnim razem ze stratą:-(
Problemem jest gdy próbuje się zaangażować trochę więcej - a tu zlecenie na
1000 akcji PLS wpływa znacząco na kurs. Trzeba pukać po 2-3 tysiące zł. I
często zanim zdążysz zejść - już jesteś na -3%. Przy takiej płynności nie za
bardzo ufałbym analizie technicznej (Jacek). Jak popatrzysz na wykresy to tutaj
wielokrotnie zdażało się że generowała sygnały w odwrotnym kierunku niż
poszedł w rzeczywistości kurs. Przynajmniej w układzie dziennym. Przy takich
obrotach jedno zaskakujące zlecenie kładzie cała analizę techniczną. Grając
głównie na mniejszych spółkach posługuję się fundamentami do klasyfikacji a
później dopiero techniką w samym momencie kupna a jeszcze częściej sprzedaży.
Problemem przy małych obrotach jest określenie najważniejszego momentu dla
gracza giełdowego - kiedy sprzedać i ile na raz.
Co do fundamentów tej spółki - to uznaje je za całkiem przyzwoite (potencjał!)
a aktualną wycenę za zaniżoną. Wszystko zależy od działań zarządu. Jeśli prezes
jes marketingowcem z prawdziwego zdarzenia to sobie poradzi. Spadek przychodów
czy rentowności - nawet gwałtowny - zdarza się wielokrotnie w historii każdej
firmy. Z bilansu trzeba umieć odczytać czy firma ma możliwości do pokonania
trudności. Liczą się nie tylko sztandarowe pozycje czytane przez każdego gracza
takie jak sprzedaż, rentowność itp. Rzut oka na poziomy zapasów, strukturę
kosztów, dynamikę zmian wielkości odpisów amortyzacyjnych i inne niuanse daje
często inny obraz o spółce niż jej wyniki sprzedaży, osiągana marża czy
aktualny wynik finansowy. analiza techniczna jest OK - ale pełny obraz ma się z
poziomu fundamentów spółki finansowych i rynkowych. Szczególnie jeśli gra się w
horyzoncie czasowym co najmniej kilkunastu dni lub tygodni a nie z sesji na
sesję czy też intraday. pozro.
Co do struktury spożycia w Polsce. Zmiany te są długofalowe ale powolne.
Dotyczą raczej wódek czystych. Pchanie się, ewentualne, przez producenta
wyspecjalizowanego w producji wódek kolorowych i gatunkowych w stronę ciasnego
rynku piwa czy zaambrowanego wina - nie ma MOIM ZDANIEM przyszłości w przypadku
PLS. Na zdrowie. Kupię PLS-a jak tylko będzie sygnał ugody z CEDC. Niemało.



Temat: Badanie sprawy Litwinienki kosztowało Wlk. Bryt...
US- gospodarka wirtualna a realna równia pochyła
Mówienie komuuś, że pewnie pracuje w banku lub w funduszach jest
epitetem? To nowe dla mnie, ale kto wie, może masz i rację patrząc
na dzisiejsze naciągania i oszustwa tych instytucji. Niemniej to
ostra ocena, ale skoro tak uważasz....

Wycinkowo piszesz, bo twoja analiza jest analizą z pkt. widzenia
tzw. rynków i automatycznie jest zawężona do niektórych tylko
aspektów. Nie jest to jakiś zarzut lecz stwierdzenie faktu.

Jak ty dyskutujesz? Ja piszę, że Chińczycy na razie nie rzucą
dolarów na rynek, bo im się to nie opłaca, a ty na to mnie pouczasz,
że Chińczycy nie rzucą dolarów na rynek, bo by sobie strzelili w
stopę. I tak całkiem często. Ja, że Chiny nie chcą "puścić" yuana,
ty mni na to, że kurs yuana jest niedowartościowany... Nie
rozumiesz, co ja piszę, czy bawisz się w echo?

Zdaje się, że nie lubisz dyskutować na wyższym poziomie abstrakcji.
Dla ciebie albo rzeczy muszą być DOSŁOWNE, albo ich nie ma.
A przecież, nie trzeba być sensu stricte niewolnikiem lub krajem
skolonizowanym wojskiem jak Irak czy Afganistan, by pracować na
potrzeby Imperium. Zasada od wieków jest ta sama: TYLKO ten władca,
który bije monetę i którego monetą inni płacą ma prawdziwą władzę.
Taki "cysorz" siedzi sobie i bije tą monetę (dziś zielony papier), a
w zamian za to płyną do niego statki z towarami.

USA NIE pomogło obniżenie kursu dolara. Mimo, że dolar stracił w
stosunku euro 1/3 swej wartości od punktu zero (wprowadzenie euro),
tyle co NIC pomogło to US-gospodarce, jej ujemny bilans w Europą
niespecjalnie się zmienił (chodzi tu głównie o bilans z Niemcami).
Ujemny bilns h. skurzcył się ciut w handlu z Chinami, ale nie
dlatego, że USA zaczęły tam sprzedawać swoje prallki, auta,
telewizory, lecz dlatego, że zaczęły ograniczać chiński import.

Nawet jeszcze niższy kurs dolara nie zmeini faktu, że USA nie mają
atrakcyjnych TOWAROW, którymi mogłyby konkurować na europejskich i
światowych rynkach. USA już prawie NIC nie produkują, co na rynkach
światowych miałoby siłę przebicia.
Ameryka jest mistrzem świata w ciągnięciu kasy z licencji, w
zupełnie opętanym patentowaniu każdej pierdółki, w zalewaniu globu
tanią (pod każddym wzgl.) popokulturą i w finansowej żonglerce-
czyli w tzw. WIRTUALNEJ ekonomii, którą poważny kryzys zdmuchnie
niczym wiatr światło świecy.

Nie pisz mi o rosnącym US PKB, proszę. Do jego obliczania stosuje
się nałogowo netodę hedoniczną (znów kłania się wirtualizm US-
ekonomii) oraz dochody takich firm jak różne Enrony,
wyspecjalizowane w kreatywnej księgowości.
Wiarygodność amerykańskich danych makroekonomicznych zbliża się
powoli do wiarygodności meldunków ekonomicznych z Kremla z czasów
późnego Breżniewa.

Muszę się uśmiechać czytając, jak namawiasz wszystkich Europę do
większej konsumpcji. Tak jesteś zapatrzony w takie nauki
hamerykańskich pożal się Boże neoliberalnych guru od ekonomii, że
nawet NIE WIDZISZ związku przyczynowo-skutkowego między dzisiejszym
kryzysem hipotecznym a US-wrzaskami i naganianiem do konsumpcji.
Ponad stan i zdrowy rozsądek.

Ekonomię skończyłam na Zachodzie ba, uczęszczałam nawet (krótko, ale
zawsze)na wykłady w samym mateczniku dzisiejszego neolibealizmu,
więc twoje bezradne przycinki o ekonomii politycznej traktuję z
należnym temu pobłażaniem i pozdrawiam. Myślę, że nie ma co dalej
dyskutować, nie przekonasz mnie, że Hameryka rośnie w siłę, a ludzie
żyją dostaniej. USA apogeum rozkwitu mają już za sobą.

Przed nimi (jeśli się nic nie zmieni) równia, pytanie tylko, jak
bardzo pochyła....



Temat: wskaźnik dopuszczalnego zadłużenia wspólnoty

> Szanowny dozorco, po praz kolejny proszę, jako człowieka obytego w fachu,
> wytłumacz mi , czy masz na myśli fakt, że nieregulowanie płatności w TERMINIE
> to cos ZWYKŁEGO???

to zależy co masz na myśli. Nie powinno się dopuszczać do takich sytuacji, ale
praktycznie są one bardzo częste. Chodzi mi o tę praktykę właśnie.

Czy chodzi jedynie o konkretną wspólnote, czy tak w ogóle,
> co do zasady?

ogólnie

>Jak w ogóle rozumiesz pojęcie zadłużenia/zobowiązania?

dlaczego mam być tak odpytywany ?

>
> > podniesienie zaliczki,
> > jednorazowa zrzutka itp. I chodzi mi o to, w którym momencie czerwona lam
> pka
> > świeci tak mocno, że potrzebne są właśnie te extra kroki (żeby nie wpaść
> w
> > jeszcze większe kłopoty), a nie jest to sytuacja typu jakoś to będzie, za
>
> > miesiac z tego wyjdziemy, nie jest źle itp.
>
> Kłaniają się podstawy rachunkowości zarządczej + specyfika KONKRETNEJ
> wspólnoty.

nie bardzo rozumiem...

>
> >Dla mnie jest to moment gdy nie ma
> > kasy na zapłacenie najważniejszym dostawcom,
>
> Buuu, dla mnie jest to duuuużo wcześniej.
> Są dwie podstawowe przyczyny braku płynnosci: brak fachowości ze strony
> zarządcy (złe rozliczenia, opieszałość w działaniu, itp)lub duże zaległości
ze
> strony włascicieli (np 100%). Proponuję zacząć od bilansu i odpowiedzi na
> pytanie, czy wspólnota ma ujemny wynik finansowy, czy to raczej zbyt duże
> nieściągnięte należności od włascicieli powodują brak płynności. Kazdy ujemny
> wynik pownien byc sfinansowany na koniec roku dodatkowymi
dopłatami.Odciąganie
> tego, doprowadza własnie do sytuacji, że kiedyś zaczyna brakować pieniędzy.
> Proszę się nie dziwić, że moje wypowiedzi i ich ton odbiegają od Twoich
> oczekiwań, ale przerabiałam już kilku zarządców, których rozliczenia wołały o
> pomstę do nieba, a potem dziwili się, dlaczego nagle brakuje pieniędzy.
> Oczywiście są sytuacje, kiedy zarządcy trudno przypisać winę (np gmina , czy
> kilku innych właścicieli, mających spore udziały nie płaci przez parę
miesięcy,
>
> duża grupa biednych wspołwłascicieli, itp).

nie chodzi mi o przyczyny ani o winnego

>
> A tak dla pełnego obrazu, konkretny przykład z zycia, aktualny na dany dzień:
> zobowiązania wobec dostawców nieznacznie przekraczają 2 krotne miesięczne
> wpływy z zaliczek, zaległości (w większości to opóźnienia)w zaliczkach
dochodzą
>
> do 50 %, mimo to wspólnota na bieżąco, bez opóźnień realizuje wszystkie
> płatności (i to bynajmniej nie dlatego, że ma wysokie stawki)!
>

ciepło, ciepło. Własnie o tego typu zależność mi chodzi ale w wymiarze
uniwersalnym. Np. nie znam wspólnoty, patrzę tylko na dane liczbowe, coś dzielę
przez coś, pierwiastkuję itp. i nagle stawiam diagnozę: w ten spsób wspólnota
nie pociągnie długo ( i mówię jak dlugo). Lub coś w tym rodzaju. Taka analiza
finansowa wspólnoty. Tak jak jest np. analiza finasowa przedsiębiorstwa
przemysłowego.




Temat: Eurofobi macie temat
snajper55 napisał:

> 1tomasz1 napisał:
>
> > No popatrz, a ja myślałem, że o tym mają decydować finansiści, szpece od
> > ekonomi, fachowcy, którzy potrafią przeprowadzić rachunek ekonomiczny.
>
> Ależ wysokość podatków nie ma nic wspólego z rachunkiem ekonomicznym, tylko z
> decyzją polityczą o sposobie redystrybucji dochodu arodowego. Jak chcesz
> obliczać najbardziej opłacalną wysokość zasiłku macierzyńskiego ? Jak chcesz
> obliczać najbardziej opłacalną długość urlopu wychowawczego ? To są decyzje
> polityczne, wynikające z wybranego modelu pastwa. To są decyzje polityczne.

Niestety. Dlatego nie lubię jak nieudacznicy decydują jak wydawane są moje
pieniądze. Weźmy choćby podatek na materiały budowlane (przez litość nie
wspomnę o samej wysokości stawki podstawej VAT w Polsce). Ktoś sobie wymyślił,
że z tego tytułu będą większe wpływy do budżetu. Efekt? Sam wiesz. Dlaczego
tak? Bo decyzja polityczna czyt. populistyczna nie poprata żadnymi analizami.
Aby wszystko było jasne. Teza o nie istnieniu polityków nie jest do obrony.
Odnosiło się to jedynie do ludzi pokroju Sentencjusza. Zwracam jedynie uwagę na
jakość ich pracy. Przygotowanie merytoryczne, hierarchię wartości, uczciwość.
Zresztą co ja Ci będę pisał. Zobacz sobie jakikolwiek cywilizowany kraj
zachodni z W. Brytanią na czele.

>
> > Tobie odpowiada jak populiści w stylu Leppera czy Giertycha będą decydowa
> li o
> > podatkach? Nie patrząc na to jak to się odbije na gospodarce?
>
> O podatkach muszą decydować politycy. Od tego właśnie są. Chleba nie piecze
> ślusarz, chorego nie leczy strażak, o podatkach nie decyduje finansista.

Zaraz, zaraz. Biznesplan przygotowuje rząd. Parlament przyklepuje lub nie, co
najwyżej wprowadza niewielkie korekty. Rząd, to nie tylko minister, ale rzesza
apolitycznych specjalistów, którzy mają tak naprawdę wiele do powiedzenia. U
nas wygląda to tak, że jest to TYLKO polityczna decyzja. A skutki? Tym niech
się martwią następni. Głupie społeczeństwo zapomni i znów wybierze.

>
> > Jednym słowem: zdemoralizowanych. Nie dorobiliśmy się społeczeństwa
> > obywatelskiego, odpowiedzialnego za podejmowane wybory. To takie błędne k
> oło.
>
> Dorośniemy.

Czy ostatnie 15 lat wykazuje jakiś progres w tym względzie? Czy normalnym jest
państwo, w którym marszałkiem Sejmu jest Lepper, a co drugi parlamentarzysta
umoczony jest w jakąś aferę? Na poziomie samorządowym wcale nie wygląda to
lepiej. Przykład z mojego podwórka: 2 lata temu ponaddziesięciokrotnie
podwyższono podatek od nieruchomości dla MZ Wodociągów i Kanal. Zakład musiał
więc podnieść ceny na wodę i ścieki. W tym roku przeprowadzono bilans i okazało
się, że są z tego tytułu w plecy, bo ludzie mniej zużywają. :) Więc, znów
podnoszą cenę. Takie decyzje podejmuje polityk nie chcący korzystać z analiz
finansowych. A szczególnie, nie chcący ich upubliczniać.

>
> > Na marginesie mówiąc, przypominam Ci, że na na przełomie lat 80-tych i 90
> -ych,
> > kiedy to następowało masowe uwałaszczanie się komunistycznej nomenklatury
> i
> > kiedy budowano podwaliny obecnego systemu, nie do końca mieliśmy do czyni
> enia
> > z demokratycznymi wyborami.
>
> Ale wszak mówimy o obecnej klasie polityczej.

Która do władzy doszła właśnie wtedy lub raczej nie oddała władzy. Stosując
różne socjologiczne sztuczki i mając źródło pieniędzy (połączenia biznes -
polityka) utrzymała się przy władzy. To jest tak jak z klubem piłkarskim. Jak
jest kasa, to są wyniki (wygrane wybory). Nie oszukujmy się Snajpier. To jest
chore państwo.

>
> > Wyżej pisałem, że do tego potrzebne jest świadome społeczeństwo. Czego je
> dnak
> > wymagać jak głosować idzie 20-30% uprawnionych?
>
> Zgadza się. Choć niska frekwencja nie zawsze świadczy o niedojrzałości
> społeczeństwa. Często świadczy o zaufaniu do polityków i współwyborców. Na
> przykład w Szwajcarii rzadko przekracza 50%.
>
> S.
W Szwajcarii mamy do czynienia z demokracja bezpośrednią. Nawet ich to już
męczy. A 50% to doskonały wynik. Byłbym zadowlony, gdybyśmy z takim mieli do
czynienia w Polsce w każdych wyborach.



Temat: WSIiZ wchłonął tyczyńską uczelnię
Artykuł z Wyborczej:
Czy były rektor Wyższej Szkoły Społeczno-Gospodarczej w Tyczynie
prof. Zbigniew Stachowski doprowadził uczelnię do strat sięgających
1,3 mln zł Tak twierdzi niezależny biegły rewident, który badał
finanse szkoły. Sprawą zajęła się rzeszowska prokuratura rejonowa

- Wszczęte zostało śledztwo w sprawie niegospodarności, jakiej miał
się dopuścić były rektor tyczyńskiej uczelni - mówi nam Jan
Łyszczek, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

"Gazeta" dotarła do raportu niezależnego biegłego rewidenta, który
wziął pod lupę finanse Wyższej Szkoły Społeczno-Gospodarczej w
Tyczynie od września 2001 r. do sierpnia 2005 r. W tym czasie
rektorem uczelni był prof. Zbigniew Stachowski. Raport składa się z
kilkudziesięciu stron, na których biegły szczegółowo wylicza
nieprawidłowości, jakie miały mieć miejsce w szkole.

Najwięcej, bo ponad 400 tys. zł, WSSG straciła na bezprawnym
zwolnieniu studentów z płacenia wpisowego i czesnego za studia.
Kontrola wykazała także nadużycia przy ustalaniu wynagrodzenia dla
byłego rektora. Otrzymał on przeszło 53 tys. zł na podstawie
podpisanej umowy między sobą a dyrektorem administracyjnym uczelni,
bez zgody spółki Scientia, która jest organem założycielskim WSSG.
Były rektor przyznał także swojej córce Ewie Stachowskiej nagrodę w
wysokości 3 tys. zł za rozprawę doktorską, co jest sprzeczne ze
statutem uczelni.

Córka prof. Stachowskiego otrzymywała także wielotysięczne
wynagrodzenia za opracowanie i redagowanie książek oraz Tyczyńskich
Zeszytów Naukowych. Kontrola ujawniła braki w dowodach rozliczeń,
wrzucaniu faktur w koszty bez odbioru książek, a także wypłacaniu
pieniędzy przed wykonaniem usług. "To dowód, że WSSG w Tyczynie
kontrola funkcjonalna sprawowana jest nierzetelnie" - czytamy w
raporcie. Wynika z niego również, że w tyczyńskiej uczelni
nieprawidłowo dokumentowano koszty inwestycyjne. Na koniec sierpnia
2005 r. na koncie uczelni brakowało ponad 1 mln zł.

"Główne czynniki spowodowania trudnej sytuacji uczelni to poniesione
wysokie nakłady na działalność inwestycyjną w stosunku do możliwości
finansowych oraz nieprawidłowe zarządzanie bieżącą działalnością
gospodarczą" - czytamy dalej w raporcie. Biegły wykazał także
niewłaściwe zarządzanie pieniędzmi z funduszu socjalnego uczelni.
Przeznaczano je m.in. na finansowanie nekrologów w prasie dla
pracowników oraz członków najbliższej rodziny. Pieniądze z funduszu
wydawano bez uzgodnienia z przedstawicielem załogi. Z tego samego
funduszu komisja socjalna WSSG przyznała prof. Zbigniewowi
Stachowskiemu pożyczkę na mieszkanie, co biegły uznał za
przekroczenie uprawnień przez komisję.

W ciągu czterech lat WSSG wydała ponad 350 tys. zł na podróże
służbowe pracowników uczelni bez analizy celowości takich wyjazdów.
W 2001, 2002 i 2005 r. wydatki uczelni na reklamę przekraczały
roczne limity. Szkoła ponadto nie przedstawiła korzyści, jakie
wynikały m.in. z uczestnictwa w Międzynarodowych Targach w Paryżu.

W sumie kontrola wykazała, że poprzez działalność byłego rektora
uczelnia straciła prawie 1,3 mln zł. Zaskoczenia wynikami raportu
nie ukrywa prof. Stachowski. - Ho, ho, ho - uśmiecha się były
rektor, gdy mówimy mu, ile uczelnia miała stracić na jego
działalności. - Nie widziałem raportu, ale zarzuty są bezpodstawne.
Co roku był robiony bilans finansowy uczelni i nigdy nie wykazano
nieprawidłowości. Jestem zaskoczony wynikami. Ustosunkuję się do
nich, jeżeli poznam szczegółowo raport - powiedział prof. Zbigniew
Stachowski.

Wyników raportu nie chciała komentować obecna rektor WSSG prof.
Mariola Wierzbicka.

Dla Gazety

Jan Łyszczek, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie

Za niegospodarność grozi do 5 lat więzienia, a w przypadku
przestępstwa, którego celem jest osiągnięcie korzyści majątkowej, a
tak mogło być, gdy rektorowi wypłacano wynagrodzenie, maksymalna
kara to 8 lat pozbawienia wolności. Z raportu wynika, że do
odpowiedzialności karnej mogą zostać pociągnięte inne osoby, które
podpisywały dokumenty - mówi prokurator Łyszczek.

Kazimierz Szczepański, burmistrz Tyczyna i jednocześnie prezes
spółki Scientia, która jest udziałowcem tyczyńskiej uczelni

To skandaliczna sprawa. Nie miałem zielonego pojęcia, że w szkole
mogło dochodzić do tak poważnych nieprawidłowości. Nie sposób
przejść obok nich obojętnie."
Śledztwo trwa do tej pory.




Temat: Spalarnia odpadów. Słowo dane Nowej Hucie
"trochę manipulujesz tymi wynikami. to że młodzi i wykształceniu uważają że
najbardziej pożądaną formą przetwarzania odpadów jest recykling i przetwarzania
niż spalanie wcale nie wyklucza tego drugiego"

Nic nie manipuluję. Podałem źródło. Kto chce przeczytać to sobie przeczyta cały
raport. Tobie zaś radzę zajrzeć do projektu aktualizacji PGO dla Krakowa (
ste-silesia.org/PGO/krakow )

Jest tam m.in. analiza finansowa dla spalarni oraz bilans odpadowy. By
nie pisać podwójnie, skopiuję mój post z wczoraj, Tych co czytali przepraszam:

No i cóż...wyszło szydło z worka. Czym więcej danych udostępnia strona miejska,
tym bardziej widać, jakim domkiem z kart jest projekt budowy tej instalacji w
Krakowie.

Kilka faktów z powyższych dokumentów:

80% (267 tys z 335 tys ) krakowskich odpadów będzie unieszkodliwiana przez
spalanie
(Prezydent Starowicz obiecał, że maks 50%)

Aktualnie 92,5 % krakowskich odpadów trafia na składowisko (w 2006: 87%)
- (KHK SA twierdziło, że 85% i z roku na rok coraz mniej)
1,5 % odpadów jest kompostowane (KHK SA twiedziło, że 4-10%)

jedynie 37 GWh energii elektrycznej pójdzie na sprzedaż ( na sesji
nadzwyczajnej RM Krakowa twierdzono, że 97,5 GWh )

jedynie 21% wyprodukowanej energii cieplnej ze spalarni (65 GWh) będzie
służyła mieszkańcom do celów grzewczych czy produkcji ciepłej wody
użytkowej
. Reszta idzie na straty. (obiecywano, że całość tej energii będzie
sprzedawana, a jej produkcja pozwoli zaoszczędzić paliwa kopalne)

Dochody tytułem sprzedaży energii cieplnej wyniosą...niecałe 5 mln PLN
rocznie.
W roku 2007 MPEC sprzedał ciepła za 309 mln, czyli przyszła
sprzedaż ciepła ze spalarni wyniesie 1,58% dotychczasowych przychodów MPEC z
tego tytułu (obiecywano, że spalarnia będzie zabezpieczeniem energetycznym dla
miasta w przypadku awarii w Łęgu czy Skawinie)

Składowisko w Baryczy zapełni się jeszcze przed otwarciem spalarni w roku
2014.
Bez selektywnej zbiórki będziemy musieli budować kolejne składowisko
(obiecywano, że w wyniku budowy spalarni Barycz będzie zabezpieczała Kraków do
roku 2030)

Przy okazji wyszło, że wyliczenia względem spalarni są nierzetelne:

1. Nie policzono kosztu waloryzacji żużla ( ok 13 mln rocznie )
2. Zle policzono koszt budowy spalarni ( w rzeczywistości 900 a nie 600 mln )
3. Zle policzono przychody tytułem spalania paliw alternatywnych zamiast
nieposortowanych śmieci ( dodatkowe 48 mln PLN )
4. Zle policzono ilość i koszt dla deponatu rekultywacyjnego z MBA (ok 25 mln za
dużo)
5. Błędnie założono, że utylizacja wysokotoksycznych popiołów pospalarniowych na
Baryczy będzie kosztować tyle co składowanie zwykłych śmieci komunalnych, a
mieszkańcy okoliczni nie będą przeciw temu protestować.

Rozwinięcie tematu dla zainteresowanych:
ste-silesia.org/PGO/krakow/uwagi.pdf (str 23-32)




Temat: naczelnik wydziału Finansowego
Gość portalu: xyz napisał(a):

> aluzju pomiał. Ale po kiego ch.....a dwie osoby zajmuje sie
> finansami miasta?? Po co naczelnik, a po co skarbnik. A kondycja
> miasta - to aż sie nie komentować.
Będzie przydługie ale poniżej zakresy odpowiedzialności Skarbnika i
Wydziału Finansowego z Regulaminu Organizacyjnego Urzędu

Jednocześnie sprawdziłem w Jarosławiu i w Rzeszowie. Jest tak samo.
Skarbnik to jedno a wydział finansowy i jego naczelnik to drugie. W
Rzeszowie są nawet 3 odrębne wydziały zajmujące się tematyką
finansowo - budżetową.

Do zadań Wydziału Finansowego należy w szczególności:
1) przygotowywanie projektu uchwały budżetowej wraz z objaśnieniami
oraz projektów zmian w budżecie,
2)opracowywanie układu wykonawczego budżetu,
3)opracowywanie harmonogramu realizacji dochodów i wydatków budżetu,
4) opracowywanie analiz zdolności kredytowej,
5)sporządzanie zbiorczej sprawozdawczości budżetowej dla potrzeb
rady i prezydenta,
6)sprawowanie nadzoru i prowadzenie bieżącej analizy realizacji
budżetu,
7)prowadzenie spraw związanych z:
a)dokonywaniem wymiaru podatków i opłat lokalnych, podatku rolnego,
podatku leśnego oraz opłaty skarbowej,
b) ulgami, odroczeniami, umorzeniami w zakresie podatków i opłat
lokalnych, podatku rolnego, podatku leśnego oraz opłaty skarbowej,
c)kontrolą podatkową w zakresie określonym odrębnymi przepisami,
8)planowanie i realizacja wydatków osobowych,
9)prowadzenie rachunkowości urzędu,
10) prowadzenie rachunkowości miasta według odrębnych kont,
11) windykacja należności majątkowych miasta,
12) ewidencja i windykacja należności Skarbu Państwa w zakresie
określonym odrębnymi przepisami,
13) windykacja należności podatkowych oraz prowadzenie postępowań
zabezpieczających,
14) sporządzanie zbiorczej i jednostkowej sprawozdawczości
budżetowej miasta oraz bilansów,
15) ewidencja wartości majątku urzędu i miasta,
16) prowadzenie rachunkowości podatków i opłat lokalnych, gminnych i
powiatowych funduszy celowych,
17) nadzorowanie stosowania pomocy publicznej dla przedsiębiorców, w
tym sporządzanie zbiorowych sprawozdań z udzielonej pomocy,
18) obsługa kredytów bankowych i pożyczek z funduszy pozabudżetowych,
19) prowadzenie współpracy z dochodzeniowymi organami skarbowymi w
zakresie popełnianych przestępstw i wykroczeń skarbowych,
20) przekazywanie, w terminach miesięcznych, do właściwego
terytorialnie Szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego zestawienia
wypłaconych żołnierzom świadczeń rekompensujących.

Skarbnik organizuje całość prac związanych z zapewnieniem sprawnego
przygotowania projektu budżetu miasta i prawidłowej jego realizacji
oraz prowadzenia należytej gospodarki finansowej miasta.

Do zadań skarbnika należy w szczególności:
1)przekazywanie jednostkom organizacyjnym urzędu wytycznych do
opracowania niezbędnych informacji do opracowania projektu budżetu,
2)dokonywanie analizy i sprawowanie nadzoru nad bieżącą realizacją
budżetu,
3)przedkładanie prezydentowi półrocznych i rocznych sprawozdań z
wykonania budżetu,
4)przedstawianie prezydentowi propozycji w zakresie określenia zasad
i trybu prowadzenia gospodarki finansowej oraz polityki
rachunkowości i ich aktualizacji oraz opracowywanie w tym zakresie
projektów zarządzeń,
5)sprawowanie nadzoru nad prowadzeniem rachunkowości oraz realizacją
zadań w zakresie podatków i opłat lokalnych,
6)dokonywanie dyspozycji środkami pieniężnymi,
7)dokonywanie wstępnej kontroli zgodności operacji gospodarczych i
finansowych z planem finansowym,
8)dokonywanie wstępnej kontroli kompletności i rzetelności
dokumentów dotyczących operacji gospodarczych i finansowych,
9)dokonywanie kontrasygnaty czynności prawnych, które mogą
spowodować powstanie zobowiązań pieniężnych,
10) wykonywanie innych zadań wynikających z przepisów szczególnych
oraz powierzonych przez prezydenta w drodze upoważnienia.

3.W zakresie bezpośredniej właściwości skarbnika pozostaje nadzór
nad Wydziałem Finansowym.




Temat: Czy jestes za odwolaniem Rady i Prezydenta ??
Co nam zostawi Lubawski ???
Polska
Analiza kredytowa
? Uzasadnienie ratingu
Rating odzwierciedla zadowalający bilans operacyjny Miasta, niskie
zadłużenie, rosnące dochody oraz poprawiającą się sytuację
gospodarczą w kraju, która w średnim okresie czasu powinna
przyczynić się do wzrostu dochodów podatkowych. Rating bierze
także pod uwagę wpływ nowej ustawy o dochodach jst, a w szczególności wzrost
zadań dotyczących pomocy społecznej,
które mogą powodować presję na wzrost wydatków operacyjnych.
? Sytuacja budżetowa
Sytuacja budżetowa Kielc w ostatnich latach była stabilna i zadowalająca. W
latach 1999-2003 dochody bieżące rosły
nieznacznie szybciej niż wydatki operacyjne. Wzrost ten wyniósł
odpowiednio: 15,5% i 14,5%. Wpłynęło to pozytywnie na bilans operacyjny, który
był dość stabilny i zadowalający (ze znaczną
poprawą w 2003 r.) i wynosił przeciętnie 34,2 mln zł. Miasto posiada również
pewną elastyczność w zakresie zwiększenia dochodów z podatków lokalnych.
W latach 1999-2002 marże operacyjna i bieżąca były stabilne. Nie
były one wprawdzie wysokie, ale kształtowały się na odpowiednim
poziomie i wynosiły średnio 8,4% i 7,7%. Natomiast w roku 2003, w wyniku
znaczącego spadku wydatków operacyjnych, wzrosły do:
11,2% (w przypadku marży operacyjnej) oraz 10,5% (w przypadku
marży bieżącej). Zadłużenie Miasta jest bardzo niskie (3,8%
dochodów bieżących). Należy się jednak spodziewać, że wzrośnie ono w związku z
istniejącymi potrzebami inwestycyjnymi. Bilans
operacyjny jest wystarczający do obsługi zadłużenia. W roku 2003 na
obsługę zadłużenia wydano 63,8% bilansu operacyjnego. Zgodnie z danymi
zawartymi w budżecie na 2004 r. przewidywane wydatki na obsługę zadłużenia mogą
stanowić 73% bilansu operacyjnego.
? Otoczenie
Kielce, stolica województwa świętokrzyskiego, posiada status miasta na prawach
powiatu. Ze względu na liczbę mieszkańców (211.810)
Kielce zaliczają się do miast średniej wielkości.
Gospodarka lokalna jest zdywersyfikowana, ze znaczącą liczbą
przedsiębiorstw o dobrej sytuacji finansowej. Bezrobocie w Kielcach jest niższe
od średniej krajowej (20,9%) i wynosi 15,7%. Lokalny rynek pracy wykazuje
oznaki poprawy, która przyczynia się do
nieznacznego zmniejszenia stopy bezrobocia.
Nowy system finansowy zwiększył udział Kielc w podatkach
dochodowych i jednocześnie ograniczył transfery z Budżetu Państwa. Zmiana ta
może być korzystna dla Miasta w związku z poprawiającą
się gospodarką krajową.

Jak widać z tego poprzednia władza zostawiła miasto w dobrej kondycji
finansowej,a co pozostawi po sobie ekipa Lubawskiego - pomniki ,pomniki, muzea
i DŁUGI które będzieny spłacać przez wiele lat!!!



Temat: Krew zaczyna płynąć o drugiej w nocy
jack79 napisał:
> minimalnie bo minimalnie ale wartośc kredytu jest wieksza niż
> wartość depozytów

Cytat:
Banki komercyjne udzieliły kredytów na kwotę 471,6 mld zł (93,6 proc. kredytów
ogółem), prawie w całości podmiotom sektora niefinansowego (..)
Depozyty ogółem osiągnęły wartość (..) w tym depozyty sektora niefinansowego
stanowiły 443,5 mld zł

Jeśli chcesz zająć się rachunkowością musisz nauczyć się czytać bilans. Artykuły
opisowe mogą zawierać rażące błędy i słabo odzwierciedlają istotę rzeczy. Tu
akurat wyglądają te dane wiarygodnie: 472 mld zł kredytów dla podmiotów
niefinansowych i 444 mld zł depozytów od podm.niefin..
Wejdź na bilans i dowiesz się dlaczego.

Sporą już zapewne kwotę w pasywach banków komercyjnych stanowią zobowiązania
wobec podmiotów finansowych zagranicznych - to te "kredyty szwajcarskie". Banki
polskie zaciągają kredyt w bankach szwajcarskich (i ogólnie zachodnich) i
oferują (oferowały! "niemal" czas przeszły) ten kredyt polskim kredytobiorcom.

Zasada równości szeroko pojętych lokat z szeroko pojętym kredytem jest
zachowana. Lokaty są tylko, że Szwajcarów (z pośrednikiem).
Oczywiście ta "równość definicyjna" w praktyce bilansu zagregowanego oznacza
zwykle większe lokaty a mniejsze kredyty.

> wpłacam do banku 100 000pln
> bank udziela komuś kredytu na 95 000pln a reszta to rezerwa
> ten kto wziąl te pieniądze kupił sobie usługi firmy doradczej, ta
> firma co dostała szmal nie będzie go trzymała w skarpecie ...więc
> wpłaciła je na lokate....całe 95 000pln
> bank który dostał te pieniądze zatrzymał sobie 5 000 jako rezerwę > pozyczył
komus innemu 90 000pln...ip. itd..wystarczy
> więc bilans jest taki
> było sobie 100 000pln
> a po tych operacjach mamy na lokatach 195 000pln + 10 000pln rezerw
> ale mamy też długi pozyczkobiorców i wynoszą one 185 000 tys.
> czyli w tym przypadku z poczatkowych 100 000pln jakoś tak dziwnie
> wyszło że banki udziliły kredytu na 185 000pln
> skąd się wzieło te 85 000pln? :)

Zauważ, że dalej zasada równości szeroko pojętych lokat z szeroko pojętym
kredytem jest zachowana.

A to co opisałeś to tylko zabawa logiczna. Nierealna w rzeczywistości, gdzie
decyzja o stworzeniu lokaty jest autonomiczną decyzją podejmowaną po długiej
analizie i tak samo decyzja o pobraniu kredytu. Tylko mały procent dochodów i
mały promil przychodów staje się lokatą w rzeczywistości (w odróżnieniu od
wirtualnych zabaw logicznych).
Uwaga: nierealne jest w rzeczywistości branie kredytu, aby zrobić z niego lokatę.

Daję ci prostsze i RZECZYWISTE stworzenie lokaty i kredytu bez jakiekolwiek
złotówki "inicjującej". Sprzedający sprzedaje mi mieszkanie, gdzie części
zapłaty godzi się zrobić swoją lokatę (opisuję rzeczywistą transakcję) a ja w
umowie zobowiązuję się do comiesięcznej spłaty przyjmując na siebie kredyt do
spłacenia (już to spłaciłem).




Temat: To jak jest z ta Orkiestra?!
To jak jest z ta Orkiestra?!
Poswieciłem czas na analize dostępnych bilansów WOSP - i nie interesuje mnie
audyt urzędu skarbowego (pod względem rzetelności księgowej) ale sam stan
bilansu i co z niego wynika. A z niego można wyczytać kilka informacji które
każą się pytać o następujące fakty mające w tym bilansie odzwierciedlenie.

Fundusz statutowy - 41,275 tys. zł /2002; 38,732tys zł /2003; 43,252
tys. zł /2004 - pochodzi ze składki publicznej tymczasem wynik finansowy
ze stanu dodatniego w 2002 przeradza się w wielomilionowa dziurę ROSNĄCĄ
W ZAWROTNYM TEMPIE sięgającą 18 (OSIEMNAŚCIE) milionów złotych kiedy
to w kasie jest na koniec roku 12,507 tys. czyli BRAKUJE NA POKRYCIE
DZIAŁALNOŚCI PANA OWSIAKA PONAD 6 /SZEŚĆ/ MILIONÓW ZŁOTYCH wg stanu na
31 grudnia 2004.

W fundacji było zatrudnionych 16 osób co średni daje 4,007,50 /osobę
miesięcznie nie licząc składki ZUS pracodawcy -w tym 1 osoby która
zarabia 10,835,30 miesięcznie

Jednocześnie nieustannie rośnie pozycja rzeczowe aktywa trwałe która w
stosunku do roku poprzedniego wzrosła w 2004 DWUKROTNIE

- wydatki na szkolenia medyczne i ośrodek wolontariatu: 5.310.650,43 -
imperium Owsiaka jest na zdjęciach www.wosp.org.pl/uniwersytet/

Powstaje więc pytanie czy Owsiak nie buduje własnego imperium za
publiczne składki bo z tego co wynika w zestawianiu to wychodzi że
fundacja zaczyna gryźć własny ogon tworząc długi na poczet kolejnej
orkiestry pod warunkiem że bajerancja medialna wygeneruje pokrycie
powstałego długu w poprzednim okresie .

TO JEST EKONOMICZNA CHUCPA

Uważam ze prowadzenie fundacji w oparciu o publiczne pieniądze wymaga
aby była ona wypłacalna w zakresie posiadanego własnego kapitału - a to
co odzwierciedla bilans z ostatniego roku stawia podstawowe pytanie
....kiedy skończy się orkiestra a potem to róbta co chceta

czy to nie jest tak że niewydolność finansowa nie ciągnie się i nie
rozprzestrzenia na publiczną służbę zdrowia w taki oto muzykalny
sposób - szpitale biorą sprzęt bo dają ale potem bez grania to są schody
w serwisach, materiałach eksploatacyjnych - taka muzykalna akwizycja w
której wszyscy cieszą się z nabytego niewolnictwa

i nie chodzi mi o to ile co kupiono ......tego zakwestionować się nie da
..........ale WOSP jest sztandarem charytatywności i jej upadek finansowy
uderzy we wszelkie tego typu działania w Polsce .

Warto aby takie pytania zadał właściwy minister - czas chyba nawet zadać
je publicznie i aby publicznie na nie odpowiedziano
ILE FAKTYCZNIE KOSZTUJE WOSP ?
- bo nam nie będą potrzebne żadne urządzenia hi-tec a domy bez
klamek kiedy to za pomocą muzykalnej akwizycji i lekkiego ducha
wpędzimy budżet w spiralę długów -i faktycznie składki na ubezpieczenia
zdrowotne przelewane będą na koszty wywołane przez WOSP -bo
obdarowywanym jest przecież budżet państwa czyli wszyscy co odprowadzają
składki na ubezpieczenia .

CO JEST GRANE PANIE OWSIAK?



Temat: Orkiestrowa TANDETA.
Żeby to tylko o tandetę chodziło...

Poswieciłem czas na analize dostępnych bilansów WOSP - i nie interesuje mnie
audyt urzędu skarbowego (pod względem rzetelności księgowej) ale sam stan
bilansu i co z niego wynika. A z niego można wyczytać kilka informacji które
każą się pytać o następujące fakty mające w tym bilansie odzwierciedlenie.

Fundusz statutowy - 41,275 tys. zł /2002; 38,732tys zł /2003; 43,252
tys. zł /2004 - pochodzi ze składki publicznej tymczasem wynik finansowy
ze stanu dodatniego w 2002 przeradza się w wielomilionowa dziurę ROSNĄCĄ
W ZAWROTNYM TEMPIE sięgającą 18 (OSIEMNAŚCIE) milionów złotych kiedy
to w kasie jest na koniec roku 12,507 tys. czyli BRAKUJE NA POKRYCIE
DZIAŁALNOŚCI PANA OWSIAKA PONAD 6 /SZEŚĆ/ MILIONÓW ZŁOTYCH wg stanu na
31 grudnia 2004.

W fundacji było zatrudnionych 16 osób co średni daje 4,007,50 /osobę
miesięcznie nie licząc składki ZUS pracodawcy -w tym 1 osoby która
zarabia 10,835,30 miesięcznie

Jednocześnie nieustannie rośnie pozycja rzeczowe aktywa trwałe która w
stosunku do roku poprzedniego wzrosła w 2004 DWUKROTNIE

- wydatki na szkolenia medyczne i ośrodek wolontariatu: 5.310.650,43 -
imperium Owsiaka jest na zdjęciach www.wosp.org.pl/uniwersytet/

Powstaje więc pytanie czy Owsiak nie buduje własnego imperium za
publiczne składki bo z tego co wynika w zestawianiu to wychodzi że
fundacja zaczyna gryźć własny ogon tworząc długi na poczet kolejnej
orkiestry pod warunkiem że bajerancja medialna wygeneruje pokrycie
powstałego długu w poprzednim okresie .

TO JEST EKONOMICZNA CHUCPA

Uważam ze prowadzenie fundacji w oparciu o publiczne pieniądze wymaga
aby była ona wypłacalna w zakresie posiadanego własnego kapitału - a to
co odzwierciedla bilans z ostatniego roku stawia podstawowe pytanie
....kiedy skończy się orkiestra a potem to róbta co chceta

czy to nie jest tak że niewydolność finansowa nie ciągnie się i nie
rozprzestrzenia na publiczną służbę zdrowia w taki oto muzykalny
sposób - szpitale biorą sprzęt bo dają ale potem bez grania to są schody
w serwisach, materiałach eksploatacyjnych - taka muzykalna akwizycja w
której wszyscy cieszą się z nabytego niewolnictwa

i nie chodzi mi o to ile co kupiono ......tego zakwestionować się nie da
..........ale WOSP jest sztandarem charytatywności i jej upadek finansowy
uderzy we wszelkie tego typu działania w Polsce .

Warto aby takie pytania zadał właściwy minister - czas chyba nawet zadać
je publicznie i aby publicznie na nie odpowiedziano
ILE FAKTYCZNIE KOSZTUJE WOSP ?
- bo nam nie będą potrzebne żadne urządzenia hi-tec a domy bez
klamek kiedy to za pomocą muzykalnej akwizycji i lekkiego ducha
wpędzimy budżet w spiralę długów -i faktycznie składki na ubezpieczenia
zdrowotne przelewane będą na koszty wywołane przez WOSP -bo
obdarowywanym jest przecież budżet państwa czyli wszyscy co odprowadzają
składki na ubezpieczenia .

CO JEST GRANE PANIE OWSIAK?




Temat: 20 IX festyn na Tysiącleciu, a pogoda całkiem do d
Mam nadzieję, ze zuch już nie będzie mieszał w głowach spółdzielcom
z PIASTA ale to nie znaczy, że wszystko w tej spółdzielni jest już w
porządku, bo z Waszego sprawozdania finansowego a właściwie jakiejś
ogłupiającej celowo informacji w Głosie Tysiąclecia wynika, że
spółdzielnia prowadziła ksieżycową gospodarkę w roku 2007 a obecne
władze spółdzielni nadal zamierzają czynić to samo skoro podsunęły
przedstawicielom(nota bene ich zebranie w świetle opini Biura Analiz
Sejmowych nie miało racji bytu!)sfałszowane sprawozdanie finansowe.
Bo albo członkowie zarządu łącznie z główną ksiegową są kompletnymi
ignorantami albo robią to celowo. Mam świadomość, że dzieje się tak
prawie we wszystkich spółdzielniach mieszkaniowych w Polsce ale to
nie zmienia postaci rzeczy, że PIAST nie ma takich funduszy wlasnych
jakie ujawnia w bilansie, że macie kolosalne zadłużenie i nie
wiadomo, kto to będzie spłacał, żę pieniądze z różnych transakcji
gdzies sie rozpłynęły, że biegli rewidenci was oszukali.
Wprawdzie wybraliście nowych przedstawicieli, ale niewiele to
zmienilo, bo większość z nich chyba pierwszy raz miała w ręku
sprawozdanie finansowe i w ogole nie wiedziała, o co w nim chodzi i
z niewiedzy je zatwierdziła.

Jedyny wasz sukces to zapobieżenie złodziejskiemu pomysłowi z
żądaniem zapłaty za modernizacje. I to wszystko. Ale przecież wiele
osób z obecnych władz spółdzielni też uczestniczyło w tej próbie
skoku na kasę i teraz udaje, że nie brała w tym udziału i uważa, że
odejście Dorfa załatwiło sprawę!

Co do audytu - owszem trzeba go porządnie zrobić ale problem w tym,
że jest baardzo mało biegłych rewidentów, którzy orientują się w
problematyce gospodarki spółdzielni a zwłaszcza tworzeniu jej
funduszy własnych czego przykładem jest nagminne akceptowanie
tworzonych chyba przez wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe
niezgodnie z prawem funduszu wkładów budowlanych i mieszkaniowych. O
innych sprawach juz nie wspominam, bo jak pisałem, nie wiem, skąd
wziąć wasz bilans, bo na waszej stronie nie ma sprawozdania
finansowego wraz z bilansem, czego wymaga ustawa.
Już ten fakt powinien zapalić wam w głowach czerwone światełko, że
zarząd coś kombinujee, skoro jego prezes(prawnik) decyduje się łamać
prawo! Prawdopodobnie powie, że ten zapis ustawy nakazujący
publikację na stronie internetowej sprawozdania finasowego trafił do
Trybunału Konstytucyjnego ale jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia, to
swoje sprawozdanie publikuje. Dla bardzo chcącego ( nawet nie
członka spółdzielni) to nie problem - powinien je otrzymać za jakąś
opłatą w sądzie rejestrowym!

Tak więc nie cieszcie się z odejścia Dorfa, bo oprócz chyba
tej "modernizacji" wszystkie inne wasze problemy nie zostały
wyjaśnione a tym bardziej rozwiązane. Zdaje się, że po prostu nie
zdajecie sobie nadal sprawy z powagi sytuacji.



Temat: Stopy rosną, ceny spadają
>rynek pieniezny to nie bilans pojedynczego banku!

poważnie???!!! jak sobie przewinieś kilka postów wyżej to właśnie
dyskusja dotyczy akcji kredytowych na rynku hipotecznym i
prawdopodobieństwa, że portfel hipoteczny banków zwiększy się 2
krotnie w przyszłym roku.

w tym własnie kontekscie toczy się tutaj dyskusja. Jeżeli chciałeś
zagaić pisząc o całym systemie finansowym, żeby pochwalić się
szeroką wiedzą w tej materii to trafiłeś pod zły adres.

> Swietnie! Mowisz tu o strukturze kredytowej, nie o plynnosci,
> ktora wczesniej zachaczales!

właśnie o tym mowa!!! o możliwości kontynuowania akcji kredytowej na
tym rynku. Tak czy inaczej płynność spada czy ci się to podoba czy
nie i MOIM ZDANIEM nie ma fizycznej możliwości dalszej agresywnej
expansji na rynku kredytów hipotecznych, a o podwojeniu wartości
portfela hipotecznego nawet nie wspomne. Chyba, że pojawi się jakiś
nowy, silny gracz na rynku albo bank hipoteczny - co jest mało
prawdopodobne w obecnych czasach.

O wskaźniku wypłacalności banków nawet nie wspomne a on również
skutecznie ogranicza akcje kredytowe.

O Basel II również nie wspomne, jak również o tym jak spadające ceny
mieszkań i potencjalne straty kredytowe wpłynną na wymóg kapitałowy
i jego koszt.

> tylko paniczne wycofywanie depozytow moze zachwiac
> jego rownowaga....ale

niekoniecznie paniczne.

cyt. z miesięcznika Bank

Analiza statystyczna może być obarczona błędem, zwłaszcza na szybko
rozwijającym się rynku finansowym, na którym odchodzi się od
tradycyjnych metod oszczędzania (a do takich zaliczana jest Polska).
Pojawienie się funduszy emerytalnych, funduszy inwestycyjnych,
długoterminowych polis ubezpieczeniowych i posagowych powoduje
przesuwanie części oszczędności dawniej deponowanych w bankach do
innych instytucji finansowych. Z tego względu kredyty hipoteczne
refinansowane za pomocą bankowych lokat terminowych mogą stanowić
zaledwie od kilku do kilkunastu procent globalnej kwoty depozytów
terminowych.

Ponadto długoterminowe środki, których okres lokaty byłby
skorelowany z czasem, na jaki udzielane są kredyty hipoteczne,
powinny bazować na instrumentach finansowych spełniających
jednocześnie dwa warunki: wysokiej płynności oraz wysokiego
bezpieczeństwa lokowanych środków w długim okresie czasu.

Lokata bankowa nie spełnia tych kryteriów. Jej bezpieczeństwo wiąże
się z reputacją banku i poziomem bezpieczeństwa całego sektora
bankowego, zaś jej płynność, z samej natury, jest ograniczona

> Nie operuj wskaznikami, ktore w tym przypadku nie maja
> nic wspolnego z plynnoscia bankow...

jak to nie mają???

> plynnoscia bankow... tutaj licza sie rate'ingi bankow,
> limity i nawet zarzadzanie bankiem przez kretyna nie
> powali go z nog...

?????????? wow, ale z ciebie optymista. Widać, że nie masz bladego
pojęcia o polskim systemem finansowym i jakich to expertów mamy -
skoki, banki spółdzielcze, pko bp, milenium i pare innych z
politycznym namaszczeniem....

ciekawe jak wyjaśnisz w takim razie, że Northern Rock potrzebował 20
mld funtów od och banku centralnego, Citigroup ma problem z
kapitałami i dostał od arabów 7,5 mld USD a banki w europie i usa
nie bardzo chcą sobie pożyczać pieniądze??? i banki centralne muszą
dawać "pożyczki", żeby się coś nie zawaliło???

Uważasz, że tam pracowali debile a u nas pracują geniusze? Nie
twierdze, że Polskę spotka to samo co USA czy niektóre banki w
europie, ale twierdzę, że szeroko rozumiana PŁYNNOŚĆ SPADA bo
cholernie szybko rośnie portfel kredytów hipotecznych.

> A jesli chodzi o glupote, ktora walnales to jest nia
> Twoja prawda o plynnosci na rynku pienieznym.

a konkretnie? twierdzisz, że palnąłęm głupotę, twierdząc, że
płynność spada??



Temat: Inwestorzy przesunęli kapitał
Inwestorzy przesunęli kapitał


* Inwestorzy przesunęli kapitał do funduszy pieniężnych

Globalni inwestorzy konsekwentnie unikają ryzyka i praktycznie nie
próbowali wykorzystać krótkiego odbicia, aby zwiększyć swoją ekspozycję w
mniej bezpiecznych funduszach. Najlepszą propozycją dla zmęczonych kryzysem
inwestorów okazały się znów fundusze pieniężne, którym na przestrzeni 5 dni
udało się pozyskać 44,4 mld dolarów.

*

Tym samym dodatni bilans przepływów dla tej grupy funduszy od początku
roku wynosi już ponad +200 mld dolarów, co znacznie przewyższa wielkość
odpływu z funduszy o charakterze akcyjnym w tym okresie.

Wydarzeniem ostatnich dni była zorganizowana akcja największych banków
świata, która zaowocowała obniżeniem stóp procentowych. Nawet Europejskich
Bank Centralny obniżył główną stopę procentową o -50 pkt bazowych i zapewnił,
że podejmie działania mające zagwarantować handel na rynku międzybankowym. W
rezultacie napływ kapitału odnotowały nawet fundusze akcji europejskich, które
od początku bieżącego roku wykazują najgorszy bilans przepływów na świecie. Do
funduszy europejskich trafiło +2,1 mld dolarów, co jest dla nich najlepszym
wynikiem od kwietnia bieżącego roku.

Grupa funduszy akcji amerykańskich wykazała odpływ na poziomie -6,45 mld
dolarów, co mogło mieć związek z kolejnym obniżeniem prognoz dotyczących
produkcji i zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych. W ciągu ostatnich dwóch
tygodni z funduszy akcji amerykańskich inwestorzy wycofali prawie -15 mld
dolarów. Z funduszy akcji japońskich wycofano kolejna partię kapitału, w
związku, z czym ujemny bilans przepływów w tej grupie produktów od początku
roku wynosi obecnie -6,5 mld dolarów.

Na rynkach wschodzących, szczególnie w funduszach regionu Europy
Środkowej i Bliskiego Wschodu zapanował mały chaos. Katalizatorem był
węgierski forint, który zaczął szybko tracić na wartości. Pod presją znalazły
się również pozostałe waluty rozwijających się gospodarek europejskich.
Pogłębiający się spadek cen ropy był drugą z przyczyn negatywnego nastawienia
do regionu. W opałach są takie kraje jak Rosja, Arabia Saudyjska czy Nigeria.
Z tych samych powodów, czyli taniejącej ropy oraz oczekiwanego spowolnienia w
gospodarce, tragicznie wygląda sytuacja w przypadku funduszy regionu Ameryki
Łacińskiej, które wykazują odpływ od 19 tygodni. Natomiast fundusze azjatyckie
z wyłączaniem Japonii odnotowały odpływ na poziomie mniej więcej -1 mld
dolarów, co spowodowało, że licząc od początku roku odpływ w ich przypadku
wyniósł -16 mld dolarów. Jest to najgorszy rezultat ze wszystkich głównych
grup funduszy rynków wschodzących. Tylko funduszom rynków wschodzących o
charakterze globalnym (GEM) udało się pozyskać nowy kapitał. Napływ wyniósł
jedynie +61 mln dolarów.

Trwa niezwykła seria w funduszach sektora finansowego, które w ciągu
trzech pierwszych kwartałów bieżącego roku zebrały ponad +12 mld dolarów, a w
tygodniu zakończonym 16 października pozyskały kolejne +1,5 mld dolarów.
Napływ do funduszy sektora finansowego utrzymuje się od kilkunastu tygodni i
nie hamują go nawet złe wieści dopływające z sektora bankowego. Oprócz sektora
finansowego nowy kapitał trafił także do sektora dóbr konsumenckich. Pozostałe
fundusze o charakterze sektorowym wykazały odpływ kapitału, przy czym najmniej
odpłynęło z funduszy inwestujących w sektor telekomunikacji, a najwięcej w
sektor energetyczny.

Fundusze dłużne odnotowuje ciągły odpływ. Pod tym względem liderem
pozostają fundusze obligacji globalnych, które wykazały ujemne saldo
przepływów po raz 34 w ciągu 35 tygodni. Z funduszy obligacji rynków
wschodzących wycofano -8,7 mld dolarów, a z funduszy obligacji amerykańskich
inwestorzy wycofali kapitał po raz 4 z rzędu. Fundusze obligacji amerykańskich
są jedyną grupą funduszy, która wykazuje dodatnie saldo przepływów od początku
roku. W coraz słabszym tempie odpływa kapitał z obligacji High Yiled, które
już teraz dla wielu inwestorów zaczynają być interesujące. Wynika to z
przesuwania obligacji o dotychczas lepszym ratingu właśnie do kategorii
obligacji High Yield.

Źródło: Analizy Online



Temat: ABW podejrzewa brak właściwego nadzoru nad PŻM-em
Słuchaj czlowieku cytuję dokładnie dokumenty,których kopie mam przed nosem.
Te same pisma otrzymały kancelarie prawne do analiz, to sam ma resort skarbu
państwa.
Cytuję (dla skrótów nie będę pisał - pełnych nazw firm):
Pismo z 11 stycznia 1999 r.
Pan Emil Wąsacz ...ect
Zarza PZ,po uzyskaniu zgody Rady Pracowniczej (PR), działając zgodnie z art. 46
a Ustawy o przedsiębiorstwie panstwowym z dnia... zwraca się do pana o
wyrażenie zgody na zbycie jednej akcji będącej w naszym posiadaniu Żegludze
Polskiej SA na rzcz podmiotu z Grupy PŻM Polseam Brockers sp zo.o. (PB)
Wartość transakcji zbycia jednej akcji na rzecz PB została oparta na wylizeniu
wartości księgowej sporządzonej z skonsolidowanego bilansu ŻP SA sporządzonego
na dzień 31.12. 1997 i wynosi 457 tys.zł.
Uzasadnienie:
Spzredaż akcji Ż SA pozwoli na zredukowanie zobowiązań PŻM wobec spółki PB.
Zredukowanie zobowiązań PZ wobec spółki pozwoli na polepszenie przepływów
finansowych w samej Grupie PŻ, zmniejszenie wartości wewnętrznego zadłuzenia
oraz zostanie odebrana przez kontrahentów zewnętrznych jako pozytywny czynnik
działaności Zarządu PŻM mającej na celu poprawę kondycji finansowej Grupy.
Należy równieżpodkreśłić,zę w umowie kupna/spzredaży jednej akcji ŻP zostanie
zawarta klauzula zakazująca pod ruygorem sankcji karnych i finansowych dalszego
jej obrotu przez nabywcę czyli PB oraz klauzula mówiąca,że sprzedawca czyli PZM
jest jedynym podmiotem prawnym,ktry może odkupić tę akcję.
Biorąc pod uwagę wymienione argumenty oraz fakt, iż zarząd PŻM prowadzi obecnie
program naprawczy GRUPY PŻM zwracamy się z uprzejmą prośbą o pozytywne
rozpatrzenie naszej prośby.
Paweł Brzezicki, dyrektor naczelny
Koniec kropka.
W przypadku pisma z MSP posługuję się opinią prawną kancelarii Domański
Zalewski Palinka z Warszawy. Kancelaria w swoch analizach powołuje się na pismo
z dnia 17 lutego (DNiP/PP/958/99AS), do dokumentacji prawnej jest dołączona
kopia tego pisma.
W swoim poście nie skłamałem w niczym.
Stwierdziłem wyłącznie, że minister skarbu państwa EmilWąsacz nie odpowiadał na
pisma PŻM do czego był zobowiązany przepisami prawa
Podałem daty pism oraz kto do kogo co pisał.

A teraz rachunki z datami:
pierwsze wystąpienie PŻM w sprawie zbycia udziałów - 29 grudnia 1998
brak reakcji resortu
pierwsze wystąpienie PŻM w sprawie zbycia 1 akcji - 11 stycznia 1999
zbycie udziałów PŻM (nie 1 akcji)- 4 luty 1999 r.
Reakcja resortu: odmowa zbycia i udziałów(już zbytych) i 1 akcji pod warunkiem
opracowania startegii naprawczej - 17 luty 1999
drugie wystąpienie PŻM o zbycie tym razem tylko 1 akcji armatora, przy
spełnieniu rzadań resortu w sprawie "startegii..." - 1 marca 1999 r.
na co resort - nie odpowiedział.
zbycie 1 akacji PŻM na rzecz PB - 28 maja 1999r.
Chciałbym zauważyć - że od 1 marca do 28 maja minęło prawie 3 miesiące.




Temat: Serdecznie proszę p.Januszu o interpretację
25-9-1979
droga życia 6 - Twoja wibracja jest zestrojona z planetą Wenus, która
symbolizuje miłość i partnerstwo. Harmonia jest najważniejszą częścią twego
programu. Jest to droga, na której uczysz się podejmowania decyzji, dokonywania
wyborów, droga tolerancji, sprawiedliwości, przystosowania, perfekcji i
odpowiedzialności. Przyjmujesz na siebie odpowiedzialność, której wymaga od
ciebie życie i udźwigniesz ją, choć może to od ciebie wymagać wielu wyrzeczeń.
Masz naturę idealistyczną, łagodną i czarującą. Roztaczasz miłość i ciepło,
które przyciągają dzieci, osoby stare i ułomne. Jesteś osobą gotową bić się o
prawdę, prawo i sprawiedliwość. Masz dar analizy, który pozwala na zgłębienie i
rozwiązanie każdego problemu. Zamiast krytykować — wpajasz ideały, nauczasz,
resocjalizujesz. Lgną do ciebie ludzie z problemami, którzy czując twoją
uczciwość, lojalność i mądrość, oczekują od ciebie pomocy.
Niestety, jesteś obdarzony także niezwykłą wrażliwością, która sprawia, że
reagujesz cierpieniem na większość sytuacji wymagających odporności
psychicznej. Dlatego też ta sama „szóstka", która daje oparcie innym, sama
szuka często ochrony i protekcji. Jeśli jej nie znajduje, przeżywa życie śniąc
je, zamiast żyć naprawdę. Najczęściej właśnie ta potrzeba ochrony skłania cię
do za łożenia rodziny, klanu, którego będziesz przywódcą i opiekunem, sam
znajdując przy okazji podporę uczuciową.
Bardzo ważne dla „szóstki" jest znaleźć jak najwcześniej swe powołanie. Droga
ta może być drogą sławy, władzy i uznania czy to w dziedzinie finansowej,
wojskowej, religijnej, politycznej, pedagogicznej czy też artystycznej.
Spełniasz się tam, gdzie jest okazja do roztoczenia humanitarnej opieki,
przekazania swej mądrości lub przywrócenia harmonii i wzięcia odpowiedzialności
na swoje barki.
Natomiast osoby wibrujące negatywnie, a więc te, które zmuszone są popracować
szczególnie nad którąś z cech charakterystycznych dla liczby 6, będą nieznośne,
trudne we współżyciu, pełne wątpliwości i sprzecznych uczuć uniemożliwiających
dokonanie wyboru. Będą nieodpowiedzialne, zaniedbane, wymagające, nieczułe lub
przeciwnie, gotowe zamęczyć innych swą czułością. Będą krytykowały wszystkich i
wszystko, zazdrościły, obrażały się, cierpiały, że są nie rozumiane.

do ukończenia 28 roku życia w pierwszym cyklu o wibracji 9 - Jako wibracja
końca, bilansu i spełnienia, 9 nie jest na swym miejscu na początku życia. Stąd
napięcie, które jednak wcześnie uwrażliwia na innych i otwiera na świat. Czasem
możliwość podróży lub zmiany kraju zamieszkania. Marzycielskość, chęć ucieczki,
idealizm. Czasem przeczucie jakiegoś powołania, które będzie potrzebowało czasu
na ostateczne ujawnienie się. Talent artystyczny. Postawa twórcza. Nauka.
Ewolucja.
Możliwe negatywy: trudne i destabilizujące doświadczenia. Czasami rozczarowania
uczuciowe lub klęska jakiegoś związku.

po ukończeniu 28 roku życia wejdziesz w drugi cykl 7, który potrwa do 56 roku
zycia - Niespodziewane wydarzenia. Jakieś spotkania lub okazje, które wyraźnie
zmienią kierunek życia. Niezależna działalność zawodowa, często wymagająca
szczególnych kwalifikacji. Studia, poszukiwania, analiza, doświadczenia. Należy
wystrzegać się w swej działalności celów wyraźnie lub wyłącznie
materialistycznych oraz stowarzyszania się, należy zachować niezależność. Okres
zdobywania wiedzy i wyciągania wniosków. Zainteresowanie wiedzą tajemną. Życie
raczej w odosobnieniu. Wibracja ta nie sprzyja przygodom miłosnym, chyba, że
uczucie zaskoczyło nas znienacka. Wchodzić w każde doświadczenie świadomie,
przyjmując na siebie odpowiedzialność za błędy i potknięcia. Gromadzić w ten
sposób mądrość życiową. Szanować wiedzę i pracę — własną i cudzą. Zrozumieć, że
każdy z nas obejmuje tylko fragment większej całości, nikt nie jest ani lepszy
ani gorszy, a różni nas tylko zakres odpowiedzialności i pracy, proporcjonalny
do naszych możliwości.
Możliwe negatywy: klęska związku uczuciowego lub wspólnego przedsięwzięcia.
Straty materialne. Samotność, brak środków do życia.

jednocześnie do ukończenia 30 roku zycia w pierwszym szczycie o wibracji 7/16 -
trzeba nauczyć się refleksji, wyciągania wniosków, analizy, gromadzić życiową
mądrość. Czas studiów, poszukiwań, specjalizacji, planowania. Nie sprzyja
małżeństwu ani miłości, ale może przynieść „prezent kosmiczny" w postaci
duchowego oświecenia. Niezależność.
Możliwe pozytywy: nowe pomysły, głębokie rozumienie życia i drugiego człowieka.
Doskonalenie się. Nieoczekiwany sukces. Ewolucja duchowa.
Możliwe negatywy: samotność. Kłopoty materialne i zdrowotne. Depresja. Na
każdym kroku przeszkody.

czarne szczyty czyli wady z którymi należy walczyć: główny 0 - brak
wtórne: 1 i 1 - skrajny upór, zaczynanie wielu spraw na raz i nie kończenie.

cdn..




Temat: Bilans otwarcia.
Pencroff:
1.Redakcję.lomianki.info - a propos - "serialu" nie interesowała treść tylko
skąd to wiem.Na pierwsze pytanie mailowe jaki jest cel tej analizy
odpowiedziałem jej,
dopytywanie się skąd wiem zbyłem milczeniem,bo dziwi mnie taka postawa.Zamiast
zastanowić się nad sensem informacji szukanie sensacji.
2."Bilans otwarcia" nie jest -tak uważam-aż takim podsumowującym wszystko
dokumentem,aby Urząd miał go publikować.Istotny w nim jest wstęp,który
omówiłem.Reszta jest zestawieniem informacji złożonych przez referaty.Dlatego
też zapewne Burmistrz nie publikował jego.
Zresztą rozdany był wszystkim radnym oficjalnie przez Burmistrza na sesji i
chyba był opracowany na ich życzenie.
Na sesji była też GŁ i jej sprawą jest czy uznała to za ważne czy nie.O wyborze
treści do GŁ decyduje pani Waszkiewicz red. naczelny nie ja!!! A o ile poznałem
obecnego Burmistrza,też nie chce nic narzucać GŁ,w odróżnieniu od poprzednika.
Natomiast co ja publikuję zależy wyłącznie ode mnie.
To więc chyba wyjaśniliśmy sobie ostatecznie.
3.Od 3 lat publikuję zarówno na łamach Naszych Łomianek jak potem w 4
biuletynach KOŁ i w internecie.Do tej pory nikt nie podważył autentyczności
moich informacji lub danych cyfrowych.Wielu nie zgadzało się z wnioskami,ale
dziwił bym się gdyby było inaczej.
Kiedy więc jeden z forumowiczów nazwał mnie "amatorem" podałem nr.legitymacji TKP.
4."Argumenty" Kowalik22 przypominają mi wystąpienia adwokata broniącego
skazanego na dożywocie za morderstwo.Z nim/nią można dyskutować kilometrami postów.
Na to szkoda mi czasu.Bo kiedy już dochodzi się do konkretów - znika i wraca po
paru dniach.
5.O "białej księdze",wybacz,nie chce mi się już pisać.Z satysfakcją przeczytam i
opiszę audyt.
6.Dochody.Gdybyś zapytał odpowiedziałbym,że są w dzęści III
analizy.Przeczytałbyś na stronie KOŁ,którą już uśmierciłeś.KOŁ do tej pory miał
inne zajęcia.
7.Grzybowa.Już raz odpowiedziałem komuś,ale powtórzę.W harmonogramie Spółki na
rok 2007 są zlewnie Wiejska i Francuska.Spółka ma do dyspozycji na rok 2007
ok.2,5 mln zł.Grzybowa wg.danych Spółki kosztuje ok.2 mln zł.Więc albo Wiejska i
Francuska,albo Wiejska i Grzybowa.2,5 mln zł to nie guma.
8.Tak się składa,że przew. komisji budżetowej doskonale się orientuje w
najważniejszych problemach finansowych Gminy.4 lata temu był radnym,gdy zaczynał
się Mitex,jest współredaktorem NŁ,był na wszystkich sesjach podczas ostatnich 4
lat.Nie jest to więc człowiek,który dopiero się wciąga w sprawy gminy.
9.Przepraszam za zbyt długi post,ale chciałem Ci odpowiedzieć dokładnie na
wszystkie Twoje wątpliwości,bo jak do tej pory nie miałem do Twoich postów
większych zastrzżeń.
Ostatni jednak - jak to określiłeś - pozostawił jakiś niesmak...
10.Pencroffie,staram się zawsze odpowiadać na pytania czy wyjaśniać
wątpliwości.Ale jeżeli do kogoś wogóle nie dociera co piszę,przekonuje mnie do
jakichś teorii mijających się z rzeczywistością,to czasem nie wytrzymuję.
Jak to napisałeś ? Exemplifikacją jest sprawa ul.Grzybowej.



Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 109 postów • 1, 2, 3, 4